nowe konto przypomnij mi hasło
Wpisz słowa klucze
lub Wybierz wyzwanie biznesowe
„WYMIATACZ” GENE KRANZ CZYLI “PORAŻKA NIE WCHODZI W RACHUBĘ”
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Autor: Jakub  Data: 2010-02-22 22:19:38  Typ wpisu: Przykład  Adresaci: Poziom menedżerski  


Wyzwania:

    

Jak działają liderzy - „wymiatacze”, gdy w grę wchodzi bardzo wysoka stawka? Sięgnijmy po ptrzykład legendarnego Gene Kranz’a - Kierownika Lotów Mission Control Center (MCC) w NASA, którego postać poznaliśmy dzięki filmowi „Apollo 13” (świetna rola Eda Harrisa).
  

Dlaczego Kranz zasługuje na miano wielkiego człowieka, lidera i wymiatacza w swojej dziedzinie? Wszystko mówi jego mantra i dewiza, którą wpajał swoim ludziom: „Failure is not an option” - Porażka nie wchodzi w rachubę!

Wiele szczegółów przynosi jego ksiażka o tym samym tytule. Znaleźć tam też można przejmujący opis wypadku, który w bardzo konkretny sposób wpłynął na sposób myślenia i działania MCC. Na początku amerykańskiego programu lotów na Ksieżyc wszyscy liczyli się z ewentualnością śmierci astroanutów, chociaż nikt nie przewidywał, że do tragedii może dojść jeszcze na ziemi. Pożar wewnątrz kabiny Apollo 1 w którym zginęli Edward White, Roger Chaffee i Virgin Grissom spowodował szok całego zespołu kontrolerów. Słyszeli oni krzyki ginących w płomieniach kolegów nie mogąc im jednocześnie pomóc. Na skutek tragedii realizacja programu załogowych lotów na Księżyc opóźniła się o niemal rok, ale jak pisze Kranz śmierć trójki astronautów była równocześnie dla ludzi pracujących w Kontroli Misji konkretnym impulsem do zmiany sposobu myślenia. To właśnie Kranz stworzył nową kulturę działania zespołu, gdzie naczelnymi wartościami i zasadami stały się: kompetencja, zaufanie,nieustępliwość i praca zespołowa.  


TRENING, TRENING, TRENING...
Pierwszą zasadą było zgromadzenie  właściwych ludzi, ale najważniejszą kwestią było ich właściwe wyszkolenie. Kontrolerzy i astronauci poddawani byli morderczym testom przeprowadzanym przez specjalną grupę egzaminacyjną. Jej zadaniem było symulowanie wszystkich awaryjnych sytuacji jakie mogą wystąpić podczas prawdziwej misji. “Największą nagrodą było dla nich wyduszenie od któregoś z naszych chłopaków stwierdzenia NIE WIEM” – pisze Kranz – “niestety, musieliśmy to robić dość często.”  


WYCIĄGANIE LEKCJI Z KAŻDEGO DOŚWIADCZENIA

Egzaminatorzy wykazywali się wielką pomysłowością – potrafili wyłączyć silnik lądownika księżycowego w krytycznym momencie misji i jednocześnie zasymulować atak serca jednego z astronautów. Mordercze, szarpiące nerwy treningi miały jednak swój cel. Kranz wspomina ostatnią symulację, która odbyła się na kilkanaście dni przed historycznym lotem Apollo 11. W jej trakcie Koons zaaranżował sytuację, w której komputer lądownika zasypuje astronautów bezsensownymi komunikatami o błędach. Kranz wpadł w panikę i podjął złą decyzję o przerwaniu lądowania. To niewiarygodne, ale 20 lipca 1969 roku niemal identyczny scenariusz rozegrał się, tym razem w rzeczywistości, kilka kilometrów nad powierzchnią Księżcyca. Dzięki doświadczeniu nabytemu podczas symulacji zespół zachował zimną krew i doprowadził do lądowania pierwszych ludzi na Srebrnym Globie.  


PRZYGOTOWANIE NA RZECZY PRZEWIDYWALNE ... I NIEPRZEWIDYWALNE

Gene Kranz wraz ze swoim zespołem wiele czasu poświecali na myślenie scenariuszowe, by przygotować się na każdą ewentualność. Stawką było przede wszystkim życie astronautów, choć oczywiście też myślano i o politycznym oraz naukowym znaczeniu każdej misji, o pieniądzach i o oczekiwaniach społeczeństwa. A przeszłość nauczyła ich, że wydarzyć się może praktycznie wszystko. Na przykład w czasie startu jednej z rakiet stacje telewizyjne podłączyły swoje reflektory do źródeł zasilania MCC. W krytycznym momencie, gdy pojazd opuszczał wyrzutnię startową system elektryczny nie wytrzymał i w całym budynku nagle zgasło światło. Od tego czasu wprowadzono nową zasadę - dziennikarze nie mieli już wstępu do głównego pomieszczenia MCC, a tuż przed rozpoczęciem misji zamykano od wewnątrz drzwi. W związku z tym, z reguły na kwadrans przed startem odbywał się rytuał pod nazwą “Toilet rush” - wszyscy kontrolerzy wspólnie szli do toalety by załatwić swoje potrzeby fizjologiczne – później mogło nie być na to czasu.  


ŚWIADOMOŚĆ WŁASNYCH OGRANICZEŃ

Praktyka nauczyła Kranza istotnej zasady: „Jeśli nie wiesz, co mas zrobić, nie rób nic”. Mając zbudowany bardzo kompetentny zespół, o bardzo wysokim morale i standardach pracy, wiedział, że może polegać na ich wiedzy. W sytuacjach problemowych, przed podjęciem jakichkolwiek decyzji, konsultował się i prosił o wszelkie dostepne informacje, wnioski i rekomendacje. Oczekiwał faktów, danych i naświetlenia procesu wnioskowania, który by dokumentował przestawiane wnioski. Zawsze powtarzał: „Nie ma nic gorszego niż przypuszczenia”. To m.in. takie własnie podejście pozwoliło uratować uczestników misji APOLLO 13, gdy wybuchł zbiornik z tlenem i padły historyczne słowa: Houston, mamy problem.”  


KOSMICZNE WYDANIE PARADOKSU STOCKDALE’A
Mantra Kranza nie była przejawem niepoprawnego optymizmu i bufonady. Podejście „Porażka nie wchodzi w rachubę” to raczej przejaw tego, co Jim Collins w swojej książce „Od dobrego do wielkiego” nazwał paradoksem Stockdale’a, podając przykład oficera lotnictwa USA, który dzięki swojej postawie był w stanie przeżyć piekło wietnamskiego obozu jenieckiego, broniąc swojej godności i jednoczesnie pomagając przetrwać innym pojmanym żołnierzom amerykańskim. Chodzi tu o paradoksalne skonfrontowanie się z brutalną rzeczywostością, zerwanie z liczeniem na cud, przy jednoczesnym pełnym przekonaniu, że się uda osiągnąć to, o co się walczy, bez względu na to, jak ciężko będzie i jak wysoką cenę przyjdzie za swą niezłomność zapłacić, nie licząc przy tym na zbawienne wsparcie z zewnątrz. To charakterystyczna dla Kranza postawa wzięcia na siebie pełnej odpowiedzialności za efekt, zwłaszcza wtedy, gdy chodzi o najwyższą stawkę i gdy pietrzą się problemy.  

Do dziś Gene Kranz i jego zespół uważani są w NASA za najlepszy i najlepiej dowodzony skład Kontroli Misji.    


Źródło:

www.partnerstwodlaprzyszlosci.edu.pl
www.afresearch.org
Skomentuj: