nowe konto przypomnij mi hasło
Wpisz słowa klucze
lub Wybierz wyzwanie biznesowe
Aikido w Biznesie - cz. III
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Autor: Jakub  Data: 2010-07-06 14:59:55  Typ wpisu: Dobra praktyka rynkowa  Adresaci: Poziom zarządczy  


Wyzwania:

W poprzednich wpisach (TUTAJ i TUTAJ) na temat aikido w biznesie poruszyliśmy kwestię następujących zasad:

 

Kontrola sytuacji

1. Bądź w centrum działań konkurencji

2. Bądź jak najbliżej problemów klienta

 

Trudne sytuacje z Klientem:

1. Nie idź na otwartą konfrontację

2. Prowadź go tam, gdzie Ty chcesz

 

Dziś trochę więcej o samej walce rynkowej, czyli podejściu:

 

  • Znajdź newralgiczny punkt
  • Wykorzystaj  impet i siłę konkurenta

 

Obejrzyj kolejny film ilustrujący powyższe zasady:



Wykorzystanie  masy i siły przeciwnika rynkowego to oczywiście też zasada strategii judo, która opisywaliśmy we wcześniejszych wpisach na WYMIATACZACH (zajrzyj TUTAJ - cz. I, TUTAJ - cz. II i TUTAJ - cz. III).

 

Przykładową ilustracją działań zgonie z podejściem: „Pchaj, gdy jesteś ciągnięty. Wtedy cała jego masa i siła będą po Twojej stronie” niech będzie początek walki sieci Wal-Mart i K-Mart. Gdy Wal-Mart wchodził na rynek K-Mart był 10 x większy od rywala. K-Mart przez 3-5 dni w tygodniu reklamował produkty w promocji, a Wal-Mart reklamował się tylko 13 x w roku. Wal-Mart zaczął więc stawiać tablice reklamowe przed każdym sklepem K-Mart i przed swoimi sklepami: „Gwarancja jeszcze niższych cen”. Im więcej K-Mart się reklamował za pomocą gazetek tym więcej klientów reagowało na reklamę Wal-Mart. Zadziała typowa dla aikido dźwignia, gdzie niewielkim nakładem sił i środków możemy kontrolować efekt biznesowy innego rynkowego gracza i samemu uzyskać jak najwięcej.

 


 

Zajmijmy się jednak przede wszystkim nastawieniem na trafność działań:

  • Znajdź właściwy punkt przyłożenia
  • Kontroluj kluczowe elementy

 

Zajrzyjmy tym razem na rynek gier komputerowych. Nintendo w latach 90-tych opanował 100% rynku, dzięki obietnicy dla dorosłych, że ich gry to gry przyjazne dzieciom, bez seksu i przemocy - świat zabaw i bajek Disney’a.

Sega, konkurent Nintendo postanowiła pozyskać trochę starszą publiczność i wprowadziła grę Mortal Kombat – leje się w niej krew i lecą głowy. Zdobyli 50% rynku  w 8 m-cy!!!

Nintendo nie mógł wprowadzić Mortal Kombat, bo zniszczyłby wizerunek marki gier bez przemocy, co było ich kluczowymi aktywami. Jednakże, ponieważ Mortal Kombat spotkał się z doskonałym odbiorem klientów, jeśli nie wprowadziłby tej gry, straciłby udziały w rynku, bo dzieci lubią takie rozrywki. Nintendo więc poszło na kompromis - wprowadziło lżejszą wersję Mortal Kombat – nie można było odcinać głów i wyrywać rąk (ale przecież to nie to samo). W końcu przegrało. W 1995 roku Sony wprowadził Play Station obiecując, że na ich platformie będzie działać każda gra, a ich nie obchodzi, czy się tam leje krew czy nie.

Sega i Sony spojrzały na główne zalety konkurentów i przekształciły je w ich wady – jest to esencja strategii miękkich sztuk walki wykorzystujących pozorną siłę i dodatkowo inercję konkurenta. Zwykle przy analizie konkurencji  bierze się pod uwagę ich mocne i słabe strony i próbuje się znaleźć sposób na wykorzystanie tych słabości. Tutaj natomiast mamy patrzeć na mocne strony naszych rywali, na ich „środek ciężkości” i mamy zastanowić się, jak możemy je przekształcić w ich słabości. Stąd potęga tego podejścia!

Skomentuj: