nowe konto przypomnij mi hasło
Wpisz słowa klucze
lub Wybierz wyzwanie biznesowe
Badania McKinseya: obsesja kosztowa
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Autor: Szymon  Data: 2009-08-16 07:08:12  Typ wpisu: Wyniki badań  Adresaci: Poziom zarządczy  


Wyzwania:

Wiosną tego roku opublikowano bardzo ciekawe badania polskiego oddziału McKinsey & Company, renomowanej firmy doradztwa strategicznego. Ciekaw jestem, ilu menedżerów i ile zarządów wyciągnie z tych badań właściwe wnioski. Wybrane wyniki badań publikowano w większości dzienników biznesowych, między innymi w GAZECIE PRAWNEJ i w PULSIE BIZNESU.

Kluczowy wniosek z tych badań jest taki, że tylko nieliczni próbują wykorzystać trudną sytuację do umocnienia pozycji biznesowej. Zdecydowana większość tnie koszty. Aż w 85 % szuka się oszczędności i redukuje koszty operacyjne (na przykład od znajomego dyrektora sprzedaży w dużej firmie zajmującej się dystrybucją wody usłyszałem, że wiele firm zrezygnowało z zamawiania wody do biur). To, co jest niezmiernie niepokojące, to fakt, że aż 62 % FIRM TNIE NAKŁADY INWESTYCYJNE (ten odsetek w Polsce jest niemal dwukrotnie większy, niż na świecie!). Firmy światowe mają świadomość, że kryzys trzeba wykorzystać do wzmacniania pozycji – choćby „z zagryzionymi zębami”, i że nie można ograniczać inwestycji, podczas gdy Polacy mogą wyjść z kryzysu poturbowani i półżywi. Co więcej, 62 % polskich firm mówi o redukcji inwestycji, a tylko 55 % - o walce o wzrost wydajności. No i niemal połowa polskich firm (45 %) chce się restrukturyzować – wobec 28 % na świecie. Nic, tylko pracować dla polskich firm konsultingowych.

Tylko CO TRZECI polski przedsiębiorca mówi natomiast o wprowadzaniu antyrecesyjnych usług i produktów, a  CO PIĄTY widzi szanse na przejęcia lub zatrudnienie wcześniej niedostępnych, wykwalifikowanych pracowników. I tym razem nie jest to tylko piętno polskie; na całym świecie występują podobne, zachowawcze działania. A przecież – jak mawiał zarząd People Express, jednej z najbardziej innowacyjnych i „barwnych” firm lat 80-tych – zamiast oszczędzać na spinaczach, menedżerowie powinni poświęcać czas na szukanie szans na wzrost wydajności i na umacnianie pozycji rynkowej. Faktem jest, że agresywny wzrost też jest najeżony pułapkami, o czym zbyt łapczywy i chaotycznie działający zarząd People Express boleśnie się przekonał.

Generalnie jak zauważa Michał Fura, twórca artykułu w Gazecie Prawnej, zachowawcze działania polskich menedżerów są skutkami przespania dobrej koniunktury. Gdy dobrze się działo na rynku, prawie wszyscy zapomnieli o dyscyplinie kosztów. Niemal żadna z firm nie przygotowała się do trudnych czasów i nie umocniła się na pozycji „drapieżnika”, który wkrótce może "zapolować" na osłabioną konkurencję. Co gorsza, zarządy wielu firm chowają się teraz za biurkami, przeliczając kolejne słupki z kosztami. Nie są na „barykadach” i nie stymulują konstruktywnej, agresywnej walki o rynek.

Jacek Poświata, prezes McKinsey, proponuje naukę na doświadczeniach z kryzysu z przełomu tysiącleci. Wówczas aż w 40 % branż nastąpiły przetasowania na pozycji lidera – 4 liderów na 10 traciło swoją pozycję. Przegrywały firmy zachowawcze, „okopujące się”, działające głównie poprzez wprowadzanie oszczędności (w dodatku zbyt niewielkich i zbyt spóźnionych). Liderami stały się natomiast spółki agresywne, wykorzystujące osłabienie konkurentów, konsolidujące rynek i podejmujące mądrą walkę o klientów

Skomentuj:
Autor: Roman.Sidlo 2009-09-15 19:10:05
Tae badania już się trochę przeterminowały, poza tym to nie są metodycznie poprawne badania - raczej pewien lansing McK'eyów. Rzeczywiście zarządy działają mocno po omacku, ale również w swerze redukcji kosztów i zarządzania finansami - jestem w stanie wskazać dużo zmarnowanych okazji do mądrych oszczędności.