nowe konto przypomnij mi hasło
Wpisz słowa klucze
lub Wybierz wyzwanie biznesowe
MAX HAMBURGERS - rebeliant fast foodów
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Autor: Jakub  Data: 2011-02-07 09:41:25  Typ wpisu: Dobra praktyka rynkowa  Adresaci: Poziom zarządczy  


Wyzwania:

Jak przekuć coś, co mogło mocno nadwerężyć dany sektor rynkowy w swój atut właśnie na tym rynku?

Odpowiedzi udziela sieć szwedzkich fast foodów MAX HAMBURGERS.


 

Zapewne większość z czytelników kojarzy sławny dokument „Supersize me”. Jego bohater poddał się karkołomnemu eksperymentowi - zdecydował się przez 30 dni jeść posiłki tylko i wyłącznie w barach sieci McDonald's. W konsekwencji przytył 12 kilo i nabawił się różnych dolegliwości. Film jest bardzo sugestywny...

Okazuje się, że przemówił nie tylko do wyobraźni i rozumu części konsumentów fast oodów i wielbicieli menu McDonald’s, ale też zainspirował kogoś do dość przewrotnego i rewolucyjnego pomysłu. Oto w 2009 r. pewien Szwed - Johan Groundstroem zadzwonił do szwedzkiej sieci fast-foodów Max i zaproponował jej podobny test. Zarząd tej znanej sieci, podkreślającej dietetyczne i ekologiczne cechy swoich produktów, wykazał się fantazją i odwagą. Zgodził się na test. W ciągu 90 dni mający spore kłopoty z nadwagą Johan zjadł 180 hamburgerów. I — uwaga — schudł 30 kilogramów. Johan opisał wszystko dokładnie na swoim blogu. Tak zrodził się projekt „Minimize me” - chudnięcie dzięki posiłkom oferowanym przez MAX.

 

Jak to możliwe? Co odróżnia MAX Hamburgers od np. McDonald’s?

Szwedzka firma podkreśla istotę dbania o zdrowie swoich klientów. W tym celu opracowano nową recepturę oleju, w którym wykluczone zostały tłuszcze trans, odpowiedzialne m.in. za obniżenie poziomu zdrowego cholesterolu (DHL), cukrzycę, choroby wieńcowe i osłabienie odporności.

Max Hamburgers oferuje np. w swoim menu Delifresh - produkty o obniżonej zawartości tłuszczu oraz kalorii. Dość interesującym  posunięciem marketingowym są również menu o obniżonym indeksie glikemicznym oraz produkty bezglutenowe.

Max Hamburgers poszli dalej. Nie tylko podkreślają, że wszystkie ich produkty są naturalne i nie zawierają organizmów modyfikowanych genetycznie. Stworzyli np. specjalne stanowiska rowerowe, dzięki którym nie zsiadając z  roweru można kupić posiłek. Takie właśnie stanowiska "bike in", Max Hamburgers wprowadzili jako pierwsi na świecie.

 

Max Hamburgers jeszcze przed „Minimize me” był bardzo prężną siecią. Jednak w dobie dbałości o zdrowie, wyczulenia na dietę, nagłośnienia choćby cukrzycy jako choroby społecznej i cywilizacyjnej, projekt „Minimize me” stał się doskonałym orężem marketingowym. Świetnie wpisuje się też w potencjał mediów społecznościowych: blogi, youtube itd.

Odwaga biznesowa popłaca !

 

Skomentuj: