nowe konto przypomnij mi hasło
Wpisz słowa klucze
lub Wybierz wyzwanie biznesowe
Jak przekonać szefa?
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Autor: Szymon  Data: 2011-02-26 15:56:58  Typ wpisu: Szybka rada  Adresaci: Poziom operacyjny  


Wyzwania:

Dawn Airey, niegdysiejsza dyrektor zarządzająca w wielkiej firmie medialnej Sky networks, wspomina bardzo ciekawą historię. Historia pochodzi z czasów, gdy była dyrektorem odpowiedzialnym za selekcję programów dla dzieci.



Opowiadała, że musiała przebrnąć przez tysiące propozycji, składanych przez studia producenckie i niezależnych twórców. Selekcja była brutalna. Airey i jej asystentka, Elspeth, błyskawicznie segregowały pomysły na trzy osobne sterty – pomysły wstępnie zaakceptowane, pomysły do rozważenia oraz pomysły odrzucone.

 

Jednym z pomysłów był cykl programów o małych, rannych zwierzątkach ze szpitala weterynaryjnego. Airey zadecydowała – ten pomysł odrzucamy. W tym momencie jej asystentka powiedziała: „Mi się ten pomysł podoba”. Po krótkiej dyskusji, gdy okazało się, że żadna z nich nie jest w stanie przekonać drugiej, Airey podsumowała: „OK, Elspeth, jednak musimy iść do przodu, i to ja podejmuję ostateczną decyzję. Ten projekt odrzucamy”.

 

Gdy po tygodniu Airey sprawdzała, do których producentów poszły listy odmowne, ze zdumieniem zobaczyła, że list do pomysłodawców „Szpitala dla zwierząt” jeszcze nie wyszedł. Asystentka odpowiedziała wprost: „Nie wysłałam tego listu, bo nadal uważam, że to świetny pomysł. Chciałabym ich zaprosić, żebyś mogła z nimi pogadać i żeby przedstawili nam pełną koncepcję”. Podirytowana szefowa odparła: „Daj spokój, wracaj do parzenia kawy i stukania w klawiaturę”. Asystentka odparła: „OK, wrócę, ale zaproś ich na spotkanie”. Generalnie tak długo „męczyła kota”, aż Dawn Airey wyraziła zgodę na spotkanie. Prezentacja wypadła przyzwoicie, choć Airey nadal nie była przekonana do pomysłu jeżyków z zagipsowanymi nóżkami itp. Ale pomyślała: jeżeli Elspeth rzeczywiście jest tak silnie przekonana i tak jej na tym zależy, spróbujmy. W efekcie program okazał się jednym z największych hitów, jeśli chodzi o programy dziecięce.

 

Po części bohaterem tej opowieści jest menedżer, który pomimo wzbierającej irytacji usłyszał w końcu swoją podwładną – i poszedł za jej wizją. Jednak najważniejsza lekcja płynie od Elspeth – która w spokojny, uporczywy i zupełnie niewojowniczy sposób przekonała swoją szefową, że warto spróbować. Ta opowieść pokazuje też, że presja czasu, a czasem megalomania szefów utrudniają spokojne wysłuchanie podwładnych. Dlatego jeżeli jesteśmy naprawdę przekonani do jakiegoś pomysłu, pomimo irytujących komentarzy menedżerów powinniśmy cierpliwie i życzliwie trąbić o nich naszym szefom sześć razy dziennie.


Skomentuj: