nowe konto przypomnij mi hasło
Wpisz słowa klucze
lub Wybierz wyzwanie biznesowe
Uwaga na syndrom prymusa w biznesie
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Autor: Szymon  Data: 2011-08-21 06:42:56  Typ wpisu: Szybka rada  Adresaci: Poziom menedżerski  


Wyzwania:

Od niemal dziesięciu lat biorę udział w projekcie, prowadzonym przez wielki koncern FMCG dla najbardziej utalentowanych menedżerów sprzedaży. Spotkania i warsztaty są współprowadzone przez zewnętrznych konsultantów oraz kluczowych dyrektorów i członków zarządu tej firmy. Podczas jednej z ostatniej sesji uczestnicy uczestniczylu w trudnej „symultanie”. W ciągu niespełna godziny musieli poradzić sobie z niemal dziesięcioma zadaniami z zakresu zarządzania sprzedażą. Kilka spośród tych zadań było celową pułapką dla uczestników. Taką właśnie „podpuchą” była prośba rozpisania pomysłu na wstawienie firmowych automatów vendingowych na terenie ośrodków sportowych, parków wodnych itd. To koncepcja stosowana powszechnie przez producentów napojów gazowanych: wrzucasz monetę i uzyskujesz żądany napój. Stąd pojawił się pomysł twórczego zastosowania analogicznego rozwiązania dla produktów wspomnianej firmy. Grupa Top Talentów dzielnie zabrała się do analizy SWOT oraz do rozpisania projektu na etapy. Nie było to łatwe, bo dysponowali łącznie godziną na realizację wszystkich zadań. A mimo to znaleźli czas, aby rozpisać projekt na etapy, przeanalizować ryzyka itd. Gdy grupy prezentowały swoje propozycje, głos zabrał członek zarządu ds. sprzedaży. Jego komentarz zaskoczył wszystkich:


„Zachowaliście się wszyscy jak grzeczni uczniowie, jak grupa prymusów. Dostaliście tabelkę, więc ją ładnie wypełniliście. Mam pytanie: ile dodatkowych ton sprzedaży miesięcznie wygenerują nam te automaty? Pięć? Siedem? Gdybyście ten sam czas i tę samą energię poświęcili na zastanowienie się, w jaki sposób możemy wstawić więcej ton do sklepów dyskontowych lub do międzynarodowych sieci, moglibyśmy uzyskać nawet kilkadziesiąt ton dodatkowej sprzedaży.

Czy wobec tego powinniście zignorować temat automatów? Nie. Zróbcie szybki zwiad bojem. Zamówcie taką maszynę w naszej centrali, wstawcie na wybrany wielkomiejski basen i sprawdźcie, jaki obrót generuje. Jeżeli okaże się, że temat jest obiecujący, wróćcie do niego”.


 

Dla wielu osób zgromadzonych na sali był to ważny moment prawdy. Przypuszczam, że te kilka minut mogło mieć większy wpływ na ich dalsze kariery, niż cały rok studiów. Praca menedżera to nieustanna symultana, podczas której jest zmuszony dokonywać trudnych wyborów. Filtrem do podjęcia właściwych decyzji powinna być realizacja kluczowych celów oraz strategii firmy i działu. I nie oznacza to, że pozostałe zadania należy sobie zupełnie odpuścić, bo w ten sposób można przegapić szanse biznesowe. Jednak należy przeznaczyć na nie MINIMUM niezbędnej uwagi.

Skomentuj: