nowe konto przypomnij mi hasło
Wpisz słowa klucze
lub Wybierz wyzwanie biznesowe
Własny wizerunek w ubezpieczeniach
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Autor: Frank  Data: 2009-08-30 08:49:40  Typ wpisu: Przykład  Adresaci: Poziom operacyjny  


Wyzwania:

Tak mniej więcej trzy lata temu nasz dyrektor sprzedaż  y i marketingu (już nie pracuje) odkrył, że powinniśmy sprzedawać życiówkę i emerytury japiszonom. W prezentacji nawet tak to nazwano że szukamy dobrze zarabiających 30-toletnich balangowiczów. Kazano nam działać niekonwencjonalnie i nwet jakaś firma angielska zrobiła nam szkolenia z kreatywności. No i tam wszyscy stwierdziliśmy, że jak mamy sprzedawać rozrywkowym japiszonom to agenci mają dla nich posępny wizerunek (ciemne garnitury, wypastowane buciki…) W warszawce zrobiono taki eksperyment, prawie 20 agentów w nim brało udział – i ja też. Przez kilka weekendów trochę na koszt własny ale bardziej firmy łaziliśmy po klubach żeby zbudować solidne relacje z bardziej rozrywkowymi grupami klientów a potem spróbować im sprzedać specjalne, dedykowane pakiety. Pomysł był od początku zwariowany, ale niektórym się podobał, bo na przykład wcześniej mieliśmy spotkania z takim ludźmi trendsetterami. Oni nam mówili na co uważać i jak dotrzeć do japisów. Kilku z nas dobrze poradziło sobie z z adaniem i faktycznie po kilku tygodniach udało nam się zamienić nowe relacje na kontrakty. Ale część kolegów agentów dała ciała i nie mogła pozyskać zaufania klubowiczów. Moim zdaniem po prostuczuć było od nich fałszem. Oni nie lubili clubbingu, kluby ich nie chciały wpuszczać, na parkiecie czy przy barze to byli tacy drętwi, że amerykańską komedię można o nich zrobić. Teraz jak już kieruję zespołem to wykorzystujemy czasem ten kanał sprzedazy ale nie nażucam wszystkim ludziom żeby tam szli, bo niektórzy by się tylko umęczyli.  

Skomentuj:
Autor: finansista 2010-04-17 11:38:25
JEZUS CO ZA POMYSŁ . MYŚLAŁEM , ŻE TO TYLKO SĄ LEGENDY O TAKICH DZIAŁANIACH , A TU SIĘ OKAZUJE ŻE TO PRAWDA . MOJE SKOJARZENIE JEST TROCHĘ JAK Z 'PISEM' - W PEWNYM MOMENCIE PRZED RÓŻNYMI WYBORAMI ZACZĘLI SIĘ OTACZAĆ MŁODYMI LUDŹMI I POZOWAĆ NA 'MOROWYCH CHŁOPAKÓW' . I NIKT RACZEJ W TO NIE WIERZYŁ BO POPROSTU BYLI W TYM NIEATENTYCZNI . SĄ DOBRE PRZYKŁĄDY Z RYNKU JAK JAKAŚ FIRMA WCHODZIŁA W NISZE ALBO W ZUPEŁNIE NOWY DLA NICH RYNEK ALE Z REGUŁY MUSIAŁA W TYM CELU TWORZYĆ ALTERNATYWNĄ STRATEGIĘ SPRZEDAŻ Y - ZATRUDNIAĆ INNYCH LUDZI , KONSTRUOWAĆ INNY SYSTEM MOTYWACYJNY , GENERALNIE POWSTAWAŁA TAKA FIRMA W FIRMIE . TAKIE 'KOMANDO' DO ZADAŃ SPECJALNYCH ALBO W OGÓLE OSOBNA DYWIZJA I WTEDY TO MIAŁO SENS . ZAMIENIANIE 'URZĘDNIKA FINANSOWEGO' W KLUBOWICZA TO JEDEN Z NAJWIĘKSZYCH HITÓW JAKIE TU PRZCZYTAŁEM . MASAKRA .