nowe konto przypomnij mi hasło
Wpisz słowa klucze
lub Wybierz wyzwanie biznesowe
Zdrowa determinacja w biznesie
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Autor: Szymon  Data: 2009-08-30 09:01:06  Typ wpisu: Dobra praktyka rynkowa  Adresaci: Poziom menedżerski  


Wyzwania:

Specjalnością wielu firm i ludzi, działających na rynku, jest odpuszczanie. Odpuszczają handlowcy, gdy słyszą od klienta „Nie!”. Odpuszczają właściciele firm, gdy konkurencja stwarza im niepowtarzalne okazje rynkowe. Odpuszczają doradcy, gdy w firmach pojawiają się naturalne opory przed nowymi, świeżymi rozwiązaniami. Oto fajna historia, pokazująca, że nie warto odpuszczać – nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się przegrane.

 

 

Zapraszam do obejrzenia filmu.

 

 

Skomentuj:
Autor: Szymon ( komentarz autorski ) 2009-09-29 21:08:09
To działa: mamy dowód "krajowy" z ostatnich miesięcy. Duża firma, specjalizująca się w zarządzaniu powierzchnią biurową, brała udział w przetargu ogłoszonym pół roku temu przez wielki koncern FMCG. Przetarg dotyczył wyszukania i zagospodarowania biur (siedzib firmy) w kilku krajach w naszej części Europy. Jak wiadomo rynek jest trudny, więc negocjacje również były trudne, a walka w przetargu szła „na noże”. W rezultacie rozstrzygnięcie przetargu było kłopotliwe dla wszystkich oferentów: zleceniodawca po prostu „rozparcelował” usługę na mniejsze części, i jej elementy zlecił tym trzem dostawcom, którzy akurat ten element oferty wycenili najniżej. Niemal wszystkie firmy uczestniczące w przetargu się „zagotowały” (w końcu w każdym przypadku oferta dotyczyła pełnej usługi, to był tzw. packed deal). Ale jedna firma przyjęła inny sposób postępowania: robiła swoje jak najlepiej i cierpliwie czekała, aż pozostali oferenci nadwyrężą relacje ze zleceniodawcą; zaczęły się też pojawiać pierwsze sygnały o niedociągnięciach tych firm. W tym czasie, niemal codziennie pracownicy tej firmy bombardowali zarząd oraz dział zakupów zleceniodawcy komunikatem: „Jeżeli tylko stwierdzicie, że bezpieczniej i solidniej poczujecie się z nami, chętnie weźmiemy na siebie realizację całości kontraktu”. Po trzech miesiącach od ogłoszenia wyników przetargu, CAŁY biznes (a więc pełen kontrakt) został ostatecznie przejęty od konkurencji.
Autor: lakshmi 2010-02-04 16:45:30
Świetna historia. to co mówi ten prezes czy właściciel (Krauss?) to dla mnie cytat tygodnia. znam mnóstwo historii, gdy rzeczy które były jeszcze do wygrania ZOSTAŁY UTRACONE - bo ktoś się zdołował odmową, negatywną decyzją klienta albo szefa itede. Sama mam przykłady gdy udawało się URATOWAĆ coś co wydało się stracone - panie i panowie, UPIERDLIWOŚĆ, UPIERDLIWOŚĆ i jeszcze raz UPIERDLIWOŚĆ !!!